CYKLO PERSONA

Rozpoczynamy cykl, w którym będziemy przybliżać Wam sylwetki ciekawych osobowości startujących w maratonach Rower Over. Najważniejsi w każdej imprezie są uczestnicy. Wszyscy razem i każdy osobno. Łącznikiem jest oczywiście rower, sport, rekreacja i aktywny sposób spędzania wolnego czasu. Każdy ma inną historię, motywację i anegdoty, którymi chciałby podzielić się z innymi. Od dziś jest to możliwe. Są takie programy „Zwyczajni Niezwyczajni”, „Anonimowi Bohaterowie” czy „Gwiazdy Kręcą” :-). My uruchamiamy cykl artykułów przybliżających każdego, kto ma ochotę przedstawić swoją sylwetkę na naszych łamach. Niektórzy zrobią to bezinteresownie, a niektórzy mają ciekawe propozycje zaproszenia do uczestniczenia w ich sportowych dokonaniach. Czasami skromność nakazuje nam milczenie i wtedy bliska osoba przychodzi w sukurs i obwieszcza światu taką CYKLO PERSONĘ. Warto napisać o swojej żonie, mężu, dziadku czy teściowej. Bo łączy nas rower …i nie tylko. Zatem przysyłajcie ciekawe i zupełnie normalne „życiorysy”. Po prostu …poznajmy się bliżej.

Inauguratorem cyklu jest postać z dystansu 140km Żuławy Wkoło – Darek Drapella

Autoprezentacja Darka pewnie wywoła rozmaite emocje i odczucia, o których chętnie się dowiemy.

Kropka nad „M”

Nazywam się Darek Drapella.
Przez całe życie (a mam już wg nr PESEL ponoć 60 lat) byłem i jestem aktywny sportowo.
Wiele lat temu byłem wice-mistrzem Polski w pływaniu (co prawda w kategorii dzieci, ale tamten czas procentuje i teraz).
Od ponad 30 lat jestem instruktorem Polskiego Związku Narciarskiego (specjalizuję się w narciarstwie alpejskim i ekstremalnym zwanym żlebowym lub ski-tourowym). Podobnie długo jestem jachtowym kapitanem żeglugi wielkiej i zawodowym kpt ż.w.
Już w wieku 29 lat byłem kapitanem na żaglowcu szkolnym „Zawisza Czarny” pracowałem też na wielu żaglowcach świata w charakterze bądź oficera (często Starszego Oficera) bądź kapitana. Doświadczenie w pracy z młodzieżą mam spore.

Od lat brałem udział w wielu Imprezach na Orientację, spływach na canoe (w tym poza kołem polarnym i w Kanadzie), byłem na wodach polarnych północnych (np. ze sławnym polarnikiem kapitanem Dariuszem Boguckim na „Gedanii” w 1978 r jako jego oficer nawigacyjny, czy na statku badawczym PAN „Oceanii” na Spitsbergenie oraz na Antarktydzie)

W 2001 roku jako nawigator na katamaranie „Warta-Polpharma” opłynąłem świat wraz z Romkiem Paszke i sławnymi już innymi żeglarzami (w ramach prestiżowych regat oceanicznych non-stop o unikatowej nazwie „THE RACE”)

Od paru lat dość skutecznie startuję w różnych zawodach triathlonowych.

Rok bieżący jest dla mnie szczególny. W Polsce wygrałem w swojej kategorii wiekowej wszystkie zawody triathlonowe w jakich brałem udział ( w tym pierwszy start sezonu w Olsztynie na „Olimpijce”, wszystkie starty w ramach ¼ IM „Garmin Iron Triathlon” (i cały cykl), połówkę w Suszu ( 5h 03’ 17”),  Charlotta ZOO Triathlon (w sześć dni po pełnym dystansie Ironmana), cały cykl „Wyścigów Pływackich Dookoła Mola w Sopocie” i inne.

W Zurichu 30.07 na 30 Polaków startujących na pełnym dystansie Ironmana (3.8 km pływania na wodach otwartych, 180 km na rowerze i maratonie biegowym) byłem jedynym Polakiem na podium (zająłem II miejsce z niewielką stratą do Niemca, który zdobył wymarzony slot na Mistrzostwa Świata na Hawajach)

10.09.17 postanowiłem znów powalczyć o tzw. slot na Hawaje, tym razem na najtrudniejszym Ironmanie w Europie (w Walii, gdzie na rowerze przewyższenia są równe naszym Rysom – 2450 m, a tego dnia warunki pogodowe były ekstremalne).
Znów zająłem II miejsce na 20 startujących w mojej grupie wiekowej.
Zabrakło 65 (słownie: sześćdziesiąt pięć) SEKUND do pierwszego (Francuza z AS Monaco).

W bieżącym rankingu IRONMAN’a na 933 zawodników z mojej grupy wiekowej zajmuję TRZECIE miejsce, ale i tak o Hawaje muszę jeszcze powalczyć.

Plan jest prosty – wystartować 3 grudnia w Mar del Plata w Argentynie. Szanse na wygraną są duże.
1). Na półkuli południowej sezon po zimie dopiero się będzie rozkręcał – może konkurenci nie będą jeszcze w szczytowej formie
2). Na półkuli północnej większość zawodników będzie w fazie roztrenowania, regeneracji po sezonie lub w trakcie  np. budowania „bazy” (tzw. periodyzacja treningu)
3). Najlepsi triathloniści, którzy zakwalifikowali się na tegoroczne Mistrzostwa Świata na Hawajach (14.10.17) będą jeszcze popijać drinki za sukces lub po prostu wspominać hawajską przygodę. Ja chcę wskoczyć w tę lukę i nieco zamieszać.

Zapraszam do współrealizacji tego dość ambitnego, ale realnego celu. Liczy się każda złotówka, która w przypadku sukcesu będzie jeszcze bardziej wartościowa dla potencjalnego promotora, sponsora, inwestora czy po prostu „pomocnej ręki” (wywiady, media, dziennikarze etc. 🙂

Wydatki są spore (jak na możliwości pojedynczej osoby), ale do opanowania wspólnymi siłami. Samo wpisowe na IM Argentyna to 800 USD,
Przeloty (nie znam jeszcze dopłaty za przewóz roweru) ok 5000 PLN  w obie strony (Gdańsk- Mar del Plata-Gdańsk), lub ok 3100 PLN (Gdańsk-Buenos Aires-Gdańsk), ale z Buenos jest jeszcze 400 km na start (ewentualne wypożyczenie samochodu)
Slot na Hawaje (ewentualny, ale trzeba być na to gotowym) @ 1000 USD plus 8 % podatku
Pobyt na miejscu – zależny od możliwego czasu na aklimatyzację (z naszej „zimy” na tamtejsze „lato”) i lokalizacji hotelu/noclegu….

Rower mam (z second handu, ale da radę), piankę i resztę niezbędnego sprzętu mam.

Ze swej strony mogę obiecać, że dam z siebie wszystko i postaram się nie zawieźć.

W ramach rewanżu byłbym gotowy podzielić się swoim doświadczeniem (czy to żeglarskim, pływackim, sportowym) np. z dziećmi potencjalnych sponsorów. Mogę poprowadzić jakieś wypady na narty ekstremalne (np. do Doliny 5 Stawów Polskich), poprowadzić jakieś wycieczki rowerowe, czy podzielić się doświadczeniem w TRI czy Imprezach na Orientację.

Dysponuję też sporym miejscem na kasku, ramie roweru, tri-suicie itp. na logo sponsora.

Z góry dziękuję za ewentualne zainteresowanie i pomoc

Parę szczegółów można znaleźć na mojej stronie na FB oraz na świeżo założonym Fun Page’u „Iron Dario” – droga na Hawaje. Zobacz TUTAJ

Komentarze wyłączone.